Szampon przeciw wypadaniu włosów Ducray Anaphase – opinie zawiedzionege

Zastanawiałem się czy podzielić się z wami moimi doświadczeniami i ostatecznie uznałem, że może ktoś na tym skorzysta, dlatego piszę.
Pod koniec zeszłego roku skończyłem trzydzieści lat, a od około dwóch lat nie mam wątpliwości, że nadmiernie wypadają mi włosy. W lutym obecnego roku, przyglądając się sobie w lustrze, nie mogłem uwierzyć, jak mocno powiększyły się zakola na mojej głowie. Część włosów była wyraźnie osłabiona, sprawiała wrażenie, jakby była połamana. Postanowiłem działać, czułem, że nie ma czasu do stracenia.

Szampon przeciw wypadaniu włosów Ducray Anaphase

szampon-ducray-anaphase-opiniePorównując produkty dostępne w Internecie, zdecydowałem się na Ducray anaphase, szampon przeciw wypadaniu włosów. Do zakupu właśnie tego produktu zachęciły mnie obiecane efekty oraz niewygórowana cena. Skorzystałem z promocji i kupiłem od razu kilka opakowań. Po paru dniach oczekiwania, dotarła do mnie przesyłka z zamówionym szamponem. Po otwarciu pudła wpadła mi w ręce ulotka, której treść wieściła koniec moich problemów z łamliwymi i wypadającymi włosami. Nie zwlekałem, postanowiłem sprawdzić w użyciu mój nowy nabytek. Muszę przyznać, że zapach i konsystencja szamponu zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Chwilowo sądziłem, że mam do czynienia z produktem wysokiej jakości.

Nie liczyłem na cuda, ale na cokolwiek…

Nie nastawiałem się na szybki efekt, zdawałem sobie sprawę, że kuracja powinna trwać określony czas. Na jednym z opakowań przeczytałem, że szampon jest bardzo delikatny, i można go używać tyle ile potrzeba. Myłem włosy dwa razy dziennie, rano, po przebudzeniu oraz wieczorem przed pójściem spać. Po około miesiącu, kiedy opróżniałem ostatni z zakupionych pojemników szamponu, zamówiłem kolejne kilka sztuk. Po dwóch miesiącach mycia głowy wymienianym wyżej szamponem Ducray anaphase, zacząłem odczuwać dyskomfort skóry głowy. Pojawił się lekki świąd, zaczerwienienia. Zauważyłem, że kiedy nakładam szampon, pojawia się nieprzyjemne szczypanie skóry. Wytrwałem jeszcze tydzień, bo stan mojej skóry pogarszał się z dnia na dzień, a włosom najwyraźniej szampon nie pomagał, wypadały z tą samą intensywnością.

Ducray Anaphase – efekty jego stosowania to głównie łupież

Dopiero po zaprzestaniu kuracji przeczesałem odpowiednie fora internetowe i natknąłem się na opinie innych użytkowników feralnego szamponu. Większość internautów nie umiała wskazać jednoznacznie jego skuteczności we wzmacnianiu włosów, bądź zapobieganiu ich wypadania. Za to znaczny odsetek z nich, stosując omawiany produkt, doświadczył podobnych niedogodności jak ja. Ktoś zwrócił uwagę, że wchodzący w skład szamponu glikol na dłuższą metę może wysuszać i podrażniać skórę głowy. Ta uwaga wydała mi się najbardziej prawdopodobna, bo nigdy wcześniej nie miałem problemów z łupieżem, a obecnie musiałem się zaopatrzyć w szampon przeciwłupieżowy.
Chyba nie muszę mówić jak bardzo się zawiodłem. Po pierwszym pozytywnym wrażeniu, szampon okazał się zupełnie nieskuteczny. Na domiar złego mam chyba zbyt wrażliwą cerę na tego typu specyfiki. Radzę wam dokonywać przemyślanych zakupów, mój był chyba trochę za bardzo na „hura”. Pytajcie o radę znajomych, informacje z pierwszej ręki są zawsze najpewniejsze.

4 Responses to Szampon przeciw wypadaniu włosów Ducray Anaphase – opinie zawiedzionege

  1. Ginna pisze:

    Ducray jest bardzo drogi a mimo to nie daje żadnych widocznych efektów. Zużyłam dwie butelki. Duży plus za zapach, ale nie za to zapłaciłam łącznie 180 złoty…

  2. Basia1990 pisze:

    Do Ducray podeszłam z dystansem, bo – do tej pory – żaden szampon na wypadanie włosów się u mnie nie sprawdził. Stosowałam i te tanie, i te bardzo drogie. Efekt zawsze był ten sam – żaden.
    Szampon Anaphase miał piękny zapach i łatwo pieniącą się konsystencję. Po 3 tygodniach używania, nadal znajdowałam wszędzie swoje włosy – na szczotce, na poduszce, nawet na podłodze w mieszkaniu.

    5/10

  3. Zuśka pisze:

    Przez wiele lat do tej pory nie miałam problemów z wypadaniem włosów. Wyniki krwi mam dobre, tak samo tarczycę i hormony. A tu włosy zaczęły mi 2 miesiące temu wypadać garściami. Boję się, że na ślubnych kobiercu w grudniu stanę łysa. Stosowałam już ten szampon, ale nic nie dał!! Boże, a tyle za niego zapłaciłam. Błagam poradźcie coś, co będzie skuteczne… Zostały mi już tylko niecałe 3 miesiące…

    • szampony - nie pisze:

      3 miesiące to tak naprawdę niewiele, jeśli chodzi o leczenie wypadania włosów…
      Jednak na pewno nie powinnaś marnować tego czasu na szampony, które mają niewielki kontakt z włosami i zaraz się je spłukuje. Nie ma szans, żeby coś takiego zadziałało. Tutaj albo działasz od wewnątrz, albo silniejszymi odżywkami, które zostawiasz na całą noc. Ale takie są niebotycznie drogie…
      Suplementacja to najlepsze wyjście, a a efekty już masz np. po miesiącu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

siedem + 2 =