Szampon do włosów słabych Biovax – opinie po nieudanej terapii

Mam bardzo słabe, problematyczne włosy. Dodatkowo często używam prostownicy, przez co stały się one kruche i łamliwe. W ostatnim czasie zauważyłam również zwiększone wypadanie włosów. Postanowiłam więc poszukać intensywnie regenerującego szamponu do włosów słabych ze skłonnością do wypadania lub po prostu: szamponu przeciw wypadaniu włosów.

Szampon Biovax a opinie po kuracji

W poszukiwaniu pomocy udałam się do pobliskiej drogerii, gdzie w moje ręce wpadł szampon Biovax intensywnie regenerujący szampon do włosów słabych ze skłonnością do wypadania. Pomyślała, czemu by nie spróbować? Szczerze mówiąc, buteleczka 200 ml kosztowała nie mało, ale ulotka obiecywała spektakularne efekty w postaci polepszenia grubości oraz kondycji włosów. Przekonał mnie również skład szamponu Biovax, zawierający naturalne składniki. Myję włosy codziennie, więc pierwszych efektów stosowania intensywnie regenerującego szamponu Biovax do włosów słabych ze skłonnością do wypadania, spodziewałam się szybko.

Efekty po kuracji

Po pierwszym tygodniu stosowania tego produktu nie zaobserwowałam żadnej różnicy na korzyść kondycji moich włosów. Wypadały tak jak zawsze. Nie zrażona brakiem efektów, kontynuowałam mycie włosów szamponem Biovax. Po którymś z kolei tygodniu stosowania i kolejnej zakupionej buteleczce, zaobserwowałam pierwsze efekty. Niestety, trudno je było nazwać pozytywnymi.

Moje włosy zaczęły się szybko przetłuszczać, były wyraźnie obciążone i brakowało im lekkości. Dodatkowo, skóra głowy zaczęła mnie swędzić, a bezpośrednio po umyciu była wyraźnie zaczerwieniona. To zdecydowanie nie były efekty, których oczekiwałam. Zrezygnowana, udałam się po poradę do zaprzyjaźnionej fryzjerki. Przyjrzała się ona moim włosom i skórze głowy. Powiedziała, że któryś z syntetycznych składników szamponu Biovax, mógł spowodować podrażnienie skóry głowy. Fryzjerka wyjaśniła mi również, że aby realnie i trwale poprawić kondycję włosów i ograniczyć ich wypadanie, należy stosować preparaty działające na włosy od wewnątrz organizmu, a nie szampony, które działają tylko na zewnętrzną warstwę włosów. Poleciła mi ona kapsułki Vital Hair, których działanie przetestowała na sobie.

Szampon odstawiłam na rzecz tabletek i to była najlepsza decyzja!

W internecie natrafiłam na promocję w której można było nabyć 3 opakowania kapsułek VitalHair w cenie dwóch, co miało wystarczyć na 6 tygodni kuracji. Przekonujący był dla mnie również skład kapsułek VitalHair- 100% naturalnych substancji (ekstrakt z kiełków grochu, ekstrakt z pestek winogron, cynk oraz biotyna). Zaskoczeniem była dla mnie bardzo wysoka zawartość biotyny- 1000% dziennego zapotrzebowania. Pomyślałam wtedy: taka ilość biotyny naprawdę może pomóc moim włosom. Pełna pozytywnych oczekiwać zaczęłam regularnie przyjmować kapsułki.

Pierwsze, pozytywne efekty pojawiły się już po miesiącu stosowania kapsułek VitalHair. Moje włosy stały się widocznie mocniejsze, grubsze oraz zyskały blask. Po drugim miesiącu stosowania tych cudownych kapsułek, zauważyłam również że zdecydowanie ograniczyły one wypadanie moich włosów. Nadal przyjmuję te kapsułki regularnie i jestem pod ogromnym wrażeniem. Polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *