Seboradin szampon – opinie o produkcie przeciw wypadaniu włosów

Od kilkunastu miesięcy sen z powiek spędzał mi problem związany z wypadaniem włosów. Widząc ile włosów traciłam każdego dnia byłam załamana. Wcześniej stosowałam produkty przeciw wypadaniu włosów dostępne w drogeriach i aptekach. Wybierałam te, które znałam z reklam, gdyż każdy z nich obiecywał efekty, o których marzyłam. Stosowałam dosłownie wszystko – szampony, odżywki, maski, wcierki, kapsułki. Na zwalczenie mojego problemu wydałam krocie, a efektów ciągle nie widziałam. Pewnego dnia koleżanka pokazała mi ulotkę szamponu Seboradin przeciw wypadaniu włosów, w której przytoczono procentowe wyniki badań potwierdzających jego skuteczność. Postanowiłam więc udać się do apteki, aby zapytać o ten produkt. Farmaceutka szczerze mi go poleciła, dlatego pomyślałam, że warto jej zaufać i wypróbować.

Seboradin szampon – opinie, recenzja i skutki uboczne

Niestety bardzo się zawiodłam. Już po pierwszym myciu zauważyłam, że moje włosy były bardzo wysuszone i szorstkie. Przy próbie ich rozczesania plątały się a na grzebieniu pozostało ich jeszcze więcej niż wcześniej. Ale najgorsze zaczęło się po ich wysuszeniu. Przez kilka kolejnych godzin po umyciu głowy szamponem Seboradin odczuwałam silne pieczenie skóry głowy. Licząc, że po dłuższym stosowaniu tego produktu moje włosy przestaną wypadać, postanowiłam uparcie używać tego szamponu nadal, aż do ukończenia zakupionego opakowania. Niestety po kilku tygodniach stosowania nie zauważyłam żadnych pozytywnych rezultatów. Moje włosy nie tylko nadal bardzo wypadały ale co najgorsze stały się suche, szorstkie i nieprzyjemne w dotyku.

Nie odnotowałam również, aby pojawiły się nowe włoski „baby hair”. Nadal po każdym myciu odczuwałam silne pieczenie skóry głowy – dodam, że nigdy wcześniej nie miałam takiego problemu. I wtedy postanowiłam dokładnie przeczytać w ulotce, z jakich składników składa się ten szampon. Jak się okazało, w szamponie Seboradin znajdują się m. in.

  • Cocamide DEA (z tego co wyczytałem z badań, zdaniem ekspertów składnik szkodliwy, wręcz rakotwórczy!),
  • Methylchloroisothiazolinone,
  • Methylisothiazolinone (składniki uczulające i szkodliwe dla skóry, prawdopodobnie odpowiedzialne za odczuwane przeze mnie pieczenie).

Brak efektów, odczuwane negatywne skutki stosowania oraz obawa o zdrowie mojej skóry sprawiły, że zrezygnowałam z dalszego stosowania szamponu Seboradin.

VitalHair znalazłam w internecie i zdecydowałam się zaryzykować

W dalszym poszukiwaniu skutecznego produktu przeciw wypadaniu włosów postanowiłam zasięgnąć opinii innych osób, borykających się z takim samym problemem. I tak na jednej ze stron internetowych trafiłam na opinie o produkcie VitalHair. Po wcześniejszych doświadczeniach z innymi produktami, moja pierwsza reakcja była dość sceptyczna, ale pozytywne opinie innych użytkowników przekonały mnie do wypróbowania kapsułek VitalHair. Nauczona doświadczeniem dokładnie przeczytałam jaki jest ich skład. Lista składników zawarta w ulotce dołączonej do opakowania okazała się być niezbyt długa. Preparat zawiera duże dawki naturalnych składników – biotyny, selenu oraz ekstrakty z kiełków grochu i pestek winogron. Ku mojemu zadowoleniu, w kapsułkach VitalHair nie zawarto żadnych substancji chemicznych, co dla mnie jest bardzo istotne, ponieważ stanowi potwierdzenie, że produkt jest bezpieczny.

Efekty po regularnym stosowaniu kapsułek są… rewelacyjne!

Zgodnie z zaleceniem producenta, które zawarto w ulotce, każdego łykałam po dwie kapsułki, cierpliwie oczekując na rezultaty. Po kilku tygodniach stosowania VitalHair, ku mojemu zdziwieniu i radości zaczęłam zauważać pierwsze pozytywne efekty kuracji. Okazało się, że moje włosy z każdym kolejnym dniem stawały się gęstsze, bardziej lśniące, mocniejsze i po prostu zdrowsze! Chcąc utrzymać uzyskane efekty postanowiłam, że będę stosować VitalHair przez minimum 3 miesiące (zgodnie z zaleceniami dermatologów). Obecnie kończę już trzecie opakowanie (jedno opakowanie wystarcza na miesiąc kuracji). Jestem zachwycona rezultatami. Dziś mogę śmiało powiedzieć, że moje włosy wyglądają fantastyczne! VitalHair rozwiązał mój problem szybko, łatwo i skutecznie. Szczerze polecam ten produkt wszystkim osobom, które chcą zwalczyć problem wypadania włosów.

5 Responses to Seboradin szampon – opinie o produkcie przeciw wypadaniu włosów

  1. elza pisze:

    Słyszałam już wiele razy o całej kuracji Seboradin, ale jak zobaczyłam cenę całego kompletu to trochę zrezygnowałam. Niestety przy studenckich wydatkach i odkładaniu na przyszłość człowiek decyduje się przyoszczędzić na tym i na owym. Kupiłam sam szampon i byłam zadowolona z jego właściwości myjących, które dobrze sobie radziły nawet z dwudniowymi włoskami.
    Nie wrócę do niego z pewnością, może kiedyś przetestuję coś innego z tej serii, ale wypadanie włosów u mnie się nie zmniejszyło. 😉

    • monica pisze:

      Doskonale rozumiem kwestie finansowe… ALE 😛
      No własnie ale – zawsze wydaje mi się, że lepiej zainwestować w coś raz a dobrze, żeby non stop nie musieć zmieniać preparatów, wydawać na kolejne albo, co gorsza, – rozdrabniać się na 17 różnych masek, lotionów, peelingów do włosów.

    • luizeczka<3 pisze:

      Hej! Do tej pory miałam bardzo podobne podejście <3
      Zanim coś kupię, sprawdzam parę razy opinie i recenzje, żeby nie naciąć się na kosmetyczny bubel. Jednak przy jednym szkrabie w domu, a drugim w drodze każda złotówka się liczy!
      Mimo to, każda kobietka chce mieć piękne włosy - kompletnie to rozumiem! <3

      Ale z drugiej strony osobiście myślę, że to nie w szampony i odżywki powinno się bajońskie sumy inwestować, jeżeli zależy Ci na wzroście włosków. Przecież włoski najlepiej wzmacnia się od wewnątrz - każdy trycholog Wam to powie! Lepiej dołożyć do tableteczek, które każdego dnia będą sprawiały, że będziecie kochane babeczki piękniały, niż do szamponów, których efekt spłukuje się wraz z wodą!

  2. Karola1979 pisze:

    Słyszałam już, że metyloizotiazolinon jest trujący, ale nie sądziłam, że znajdę go w szamponie, który sama stosuję! Nigdy więcej go nie kupię.
    Dobrze, że trafiłam na waszą stronkę… Dziękuję, że uświadamiacie ludzi, jak trują nas chemią!!!

  3. minionka pisze:

    Dzięki za informacje odnośnie trujących substancji w Seboradinie. IMO, te toksyczne składniki przelały czarę goryczy. Nie wrócę do tej marki.

    Czy wiecie może czy VitalHair w swoim składzie ma coś, co mogłoby budzić niepokój? Składnik, ekstrakt lub wypełniacz?
    Będę bardzo wdzięczna za informacje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sześć × jeden =