Seboradin lotion – opinie i przestroga przed produktem

Od dłuższego czasu zmagałem się z wypadającymi włosami. Bardzo źle się z tym czułem i miało to ogromny wpływ na moją pewność siebie. Wydawało mi się, że tracę swoją męskość, kiedy widziałem, jak bardzo przerzedzone mam już włosy i jakie są cienkie. Zdesperowany, w zaufaniu spytałem koleżanki jaki preparat mi poleci. Powiedziała, że dobrym wyborem będzie Seboradin lotion przeciw wypadaniu włosów.

Seboradin Lotion opinie miał całkiem dobre, teraz już wiem, że bezpodstawnie

Zachęcony bardzo pozytywną opinią znajomej postanowiłem kupić ten specyfik. Jest on przeznaczony do skóry głowy i ma wzmacniać cebulki włosów, zapobiegając ich wypadaniu i stymulując wzrost nowych. Miał on pomagać nawet w przypadku łysienia androgenowego. Jego główne składniki to lucerna, kompleks witaminy H, ekstrakt z drzewa cytrusowego, chmiel oraz wyciąg z drzewa oliwnego. Skład dodatkowo mnie zachęcił, bo wydawał mi się dobrze skomponowany.

Ulotka producenta zawierała szczegółowe informacje na temat tego, jak powinny działać poszczególne składniki. Lucerna jako główny składnik przeciw wypadaniu włosów, jest podobno źródłem fitoestrogenów, pobudzaja odrost, odbudowuje keratynę. Wyciąg z drzewa oliwnego odmładza mieszki włosowe, przez co mogą one produkować nowe włosy, za to witamina H pozwala włosom mocniej się zakotwiczyć w cebulce. Producent zachwalał ten produkt zapewniając, że włosy przy regularnym stosowaniu będą dużo mocniejsze, widocznie grubsze i zaczną odrastać i zagęszczać się. Lotion należy stosować na skórę głowy i włosy, można nim modelować fryzurę i stosować praktycznie bez ograniczeń, ale co najmniej raz dziennie. Nie spłukuje się go, ale nie obciąża on włosów.

Jakie efekty uzyskałem po stosowaniu?

Preparat stosowałem regularnie, bardzo bowiem mi zależało, żeby moje włosy odzyskały dawną kondycję. Niestety, nic z tego. Chociaż preparat zadziałał w przypadku mojej koleżanki, u mnie zupełnie się nie sprawdził. Pieczołowicie nakładałem go każdego dnia, a w ostateczności nic mi to nie dało, poza godzinami spędzonymi przed lustrem, aby jakoś tę fryzurę ułożyć. Czy nie obciąża włosów – ciężko mi powiedzieć, w sumie myję głowę codziennie, włosy wyglądały, jakby coś było na nie nałożone, ale nie były szczególnie obciążone. Za to niestety nie doczekałem się reklamowanych efektów, ponieważ jak bardzo cienkie były moje włosy przed kuracją, takie pozostały po dwóch miesiącach regularnego stosowania.

Na szczęście natknąłem się na reklamę specyfiku VitalHair.

Liczne pozytywne opinie skusiły mnie, aby zakupić go także i dla siebie. Jest to preparat w tabletkach, co po moich długich bojach z nakładaniem lotionu na skórę głowy bardzo mnie ucieszyło. Wygoda stosowania była zdecydowanie dużym plusem. Skład jest całkowicie naturalny, specyfik zawiera przede wszystkim skoncentrowaną biotynę, selen, ekstrakt z pestek winogron i z kiełków grochu. Brzmiało to dość nietypowo, ale zdecydowałem się na kurację. Efekty przeszły moje oczekiwania! Już po pierwszych tygodniach widziałem wyraźne zagęszczenie włosów, a po dwóch miesiącach regularnego stosowania cieszyłem się już naprawdę zdrowymi i mocnymi włosami! Każdemu mogę polecić ten suplement, warto go spróbować. Na mnie zadziałał on doskonale.

4 Responses to Seboradin lotion – opinie i przestroga przed produktem

  1. zawiedziona_zuzka pisze:

    Jedyne z czym kojarzy mi się Seboradin w formie Lotionu, to tragiczna aplikacja 🙁 Dosłownie ściekał z włosów i kapał na podłogę! Woda, woda i jeszcze raz woda. Myślałam, że nazwa “lotion” nieco zobowiązuje i to będzie o wiele bardziej gęstszy płyn. 🙁

    No i zapaszek… Na szczęście się szybko ulatniał, ale nie mogłam go kompletnie znieść na swojej głowie. 🙁

  2. Lula pisze:

    Miałam Seboradin w ampułkach i też był nie wypałem. Do tego głowa mnie po nim niesamowicie swędziała, :< I zapach i to swędzenie sugerował chyba, że sporo alkoholu miał w składzie. Seboradin... 3/10 serio, nie przesadzam!

  3. Anita K. pisze:

    Mam włosy z tendencją do przetłuszczania i pomimo deklaracji, że Seboradin nie obciąża włosów to było wyraźnie widać, że szybciej robią się oklapnięte i po prostu brzydkie. Szkoda, bo kiedyś używałam od nich innego lotionu i dobrze się sprawdzał. Włosy na pewno rosły szybciej. Formuła się musiała zmienić, niestety.

  4. fryzjerka Maja pisze:

    Hej.
    Widzę, że wiele osób poszukuje czegoś na szybszy porost włosów, czegoś, co zahamuje też ich wypadanie. Osobiście przetestowałam już multum preparatów i wiele z nich niestety było strzałem kulą w płot. Nie ukrywam, że włosy są dla mnie naprawdę ważne, bo jestem fryzjerką i włosy to część… reprezentatywna mojego wyglądu. Niestety przez pół roku zaczęłam zauważać, że włosy sypią się mi garściami i bardzo wolno rosną. Wydaje mi się, że to wina diety, bo przeszłam na dietę wegańską i ograniczyłam wiele produktów.
    Testowałam chyba wszystko co jest na rynku przez ostatni rok. Jeden, jedyny preparat, który dał efekty, takie jak chciałam to VitalHair. Biotebal był niewystarczający, po Skrzypovicie miałam problemy żołądkowe, a Vitapil niestety mnie uczulił (dostałam pokrzywki).
    Długo to zajęło… jednak nie wyobrażacie sobie, że po 3 miesiącach od rozpcozęcia kuracji, jak porównałam zdjęcia przed i po to się popłakałam. Odzyskałam swoje piękne włosy, nie musiałam już dłużej zastanawiać się nad doczepami!!! 🙂
    Jeżeli widzę, że jakaś klientka potrzebuje właśnie preparatu na włosy to polecam jej to zawsze bez wahania (mimo, że powinniśmy stricte reklamować preparaty, z którymi współpracuje nasz salon). A jak mówią, że jest za drogi to od razu daję namiary tutaj https://vitalhair.pl/, bo zdarzają się promocje.
    Poza tym, jak słyszę, czego to moje klientki już nie próbowały na porost włosów, to łapię się za głowę, ile pieniędzy na to już wydały. Równie dobrze mogły od razu zainwestować w VitalHair.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

+ czterdzieści pięć = 51